Widok z okna samolotu.
Lifestyle

Podróżnicze podsumowanie roku

Nie wiem czy Wy też tak macie, ale mnie nieustannie prześladuje poczucie, że wszyscy ciągle gdzieś podróżują tylko nie ja. Dlatego postanowiłam zrobić małe podsumowanie 2018 roku i jak się okazało nie jest to do końca prawdą😉 Do napisania tego tekstu zainspirowała mnie Kasia z TRAVELICIOUS☺️

 

STYCZEŃ/LUTY =>  ATENY

 

Przełom stycznia i lutego to podróż do Aten. Mieliśmy niebywałe szczęście, ponieważ podczas gdy w Polsce panowała zima my mogliśmy złapać troszkę promyków słońca. Ateny przeszłam wzdłuż i wszerz na własnych nogach, ale jako samo miasto troszkę mnie rozczarowało. Nastawiona byłam na kolebkę kultury i cywilizacji, a odniosłam wrażenie, że poza zabytkową starówką nie ma tak zbyt wielu rzeczy do zobaczenia.

Na mojej liście zabytków „must see” znajdowały się:

– Akropol

– Starożytna Agora

– Muzeum Akropolu

– Starożytny Stadion Olimpijski Panathinaikos

– Wzgórze Licabbettus. Najwyższe wzniesienie w Atenach. Na szczycie biały kościółek, ekskluzywna restauracja jak i zapierający dech w piersiach widok na całe miasto.

 

Kolaż z Aten.

 

KWIECIEŃ => ISLANDIA

 

Aż żal było nie wykorzystać tanich biletów lotniczych oraz faktu, że znajomi Huberta mieszkają na Islandii. Tym oto sposobem w kwietniu wylądowaliśmy na Islandii. Podobnie jak w Atenach mieliśmy niezwykłe szczęście jeśli chodzi o pogodę, bo ta jest nieprzewidywalna. Wyspa Lodu i Ognia ma do zaoferowania coś najcenniejszego – naturę. W żadnym innym państwie nie znajdzie się tak zróżnicowanego krajobrazu na tak niewielkiej powierzchni. Sceneria diametralnie zmienia się z każdym przejechanym kilometrem i czasami aż trudno uwierzyć, że takie miejsce w ogóle istnieje, w dodatku całkiem blisko nas. Największe wrażenie wywarła na mnie przechadzka po lodowcu w rakach. Cały wyjazd niestety mocno nadszarpnął nasz budżet, ale niczego nie żałujemy. Wprawdzie można trafić na tanie bilety lotnicze, ale koszty utrzymania na wyspie są powalające. 

 

Kolaż zdjęć z podróży na Islandię

 

MAJ/CZERWIEC => NYC

 

NYC, czyli spełnienie marzeń. Wyjazd ten był przekładany wielokrotnie z powodu różnych niesprzyjających okoliczności i zaczęłam tracić nadzieję, że kiedykolwiek tam dotrę, ale udało się. Był to kilkudniowy „babski” wypad z moją przyjaciółką. Nie pamiętam kiedy ostatnio bawiłam się tak dobrze. To prawda, że NYC nigdy nie śpi, a tempo życia potrafi być przytłaczające. Na pewno chciałabym tam jeszcze wrócić, ale nie wyobrażam sobie, aby tam mieszkać na stałe. 

NYC Baby, czyli kolejna pozycja na Bucket List odhaczona…

Smaki NYC

Kolaż zdjęć z podróży do NYC.

 

LIPIEC => ZAKOPANE

 

Na lipiec przypadają moje urodziny i w ramach prezentu od Huberta zorganizował nam weekendowy wypad do Zakopanego. Zatrzymaliśmy się w uroczym hotelu z widokiem na Tatry zapierających dech w piersiach. Punktem obowiązkowym było Morskie Oko, na którym byłam tylko raz jako małe dziecko. Miło było wrócić wspomnieniami do tamtych czasów.

Kolaż zdjęć z Zakopanego.

 

SIERPIEŃ/WRZESIEŃ => POLSKIE MORZE

 

Podczas gdy ja byłam w NYC Hubert wypioczywał nad polskim morzem i już wtedy zapowiedział mi, że musimy udać się tam wspólnie. Chciał mnie zarazić miłością do rodzimego podwórka i udało mu się. Nie wiedziałam, że w Polsce mamy takie piękne plaże. Była to końcówka sezonu więc nie było tłumu turystów i wszechogarniającego zgiełku. Zabraliśmy ze sobą rowery więc okolice Władysławowa przejechaliśmy wzdłuż i wszerz. Dwa dni poświciliśmy także na Trójmiasto i jestem oczarowana Gdańskiem.

Jastrzębia Góra - kolaż zdjęć.

 

LISTOPAD => IZRAEL

 

Prezent urodzinowy Huberta to wyjazd do Izraela. Państwa wobec, którego miałam całkowicie inne oczekiwania niż to co zastałam na miejscu o czym możecie poczytać klikając w link poniżej.

Tel Awiw City Break

Kolaż zdjęć z podróży do Izraela.

 

GRUDZIEŃ => NIEMCY

 

Czyli próba Huberta rozkochania mnie w Niemczech, kraju w którym mieszkał przez dwa lata. Tonący brzytwy się chwyta, dlatego zabrał mnie na maraton po Jarmarkach Bożonarodzeniowych i muszę przyznać, że całkiem nieźle mu poszło. 

Jarmark Bożonarodzeniowy we Frankfurcie 

Bawaria i Tyrol, czyli Jarmarku Bożonarodzeniowego część II

Kolaż zdjęć z podróży do Niemiec.

 

Jakie plany na 2019 rok? Nie będę zdradzać bo nie chcę zapeszać, a poza tym u mnie wyjazdy z reguły są spontaniczne także zapraszam do śledzenia mnie na bieżąco😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *