Australia
Zamorskie wojaże

Australia z międzylądowaniem w Singapurze – plan podróży

Dzisiaj chciałam podzielić się z Wami planem mojej najbliższej podróży. Buzia uśmiecha mi się już na samą myśl o kolejnej przygodzie. Cały wyjazd zajmie mi około trzech tygodni, ale trzeba jeszcze uwzględnić same loty, które niestety zabierają sporo czasu. Rzadko wracam dwa razy w to samo miejsce, dlatego z każdego wyjazdu staram się wycisnąć jak najwięcej. Plan jest dość szczegółowy i napięty. Wszystko organizowałam samodzielnie. Wymagało to wielogodzinnego buszowania po internecie w poszukiwaniu inspiracji i miejsc wartych odwiedzenia.

SINGAPUR

Singapur.
Singapur
  • Wylot 15.02.2019 => kierunek Singapur z międzylądowaniem w Dubaju;
  • Przylot do Singapuru 16.02.2019 => postanowiłam zatrzymać się na dwie noce w hotelu Parkroyal on Pickering;
  • Punkty obowiązkowe w Singapurze: Marina Bay Sands (wizytówka miasta, drink na dachu tego hotelu oraz nocny pokaz laserów); Gardens by the Bay (najbardziej spektakularny ogród na świecie); Singapore Flyer (diabelski młyn); Merlion (symbol Singapuru – połączenie ryby i lwa); dzielnice: Little India, Chinatown, arabska i hinduska. Zamierzam przemierzyć Singapur na nogach, poczuć klimat miasta, więc zapewne „przypadkiem” trafię w wiele innych miejsc godnych polecenia;
  • 18.02.2019 => wylot z Singapuru.

AUSTRALIA

Australia.
Australia

Początkowo miałam lecieć na wschodnie wybrzeże Australii, do Cairns i przemierzyć je na całej długości, aż do Sydney. Niestety nie zdawałam sobie sprawy, że Australia jako kontynent jest tak ogromna. Wydawało mi się, że jeśli w Sydney jest lato i słoneczna pogoda to wszędzie tak będzie. Nic bardziej mylnego. Luty to najgorsza pora jeśli chodzi o wschodnie wybrzeże. Występuje tu największa liczba opadów na metr kwadratowy. Na porządku dziennym są tropikalne burze, powodzie, leje i ogólnie nie jest przyjemnie. Sytuację pogarszają rzesze meduz, które możemy spotkać przy wybrzeżu.

Jak więc widzicie musiałam nieco zmodyfikować plany i mój wybór padł na południe kontynentu, gdzie mam nadzieję będę mogła cieszyć się słoneczkiem i licznymi atrakcjami.

MELBOURNE

  • 19.02.2019 o godz. 00:20 w nocy ląduję w Melbourne, gdzie zatrzymuję się na 3 noce w hotelu Rendezvous Hotel Melbourne;
  • 21.02.2019 => ruszam w 2-dniową podróż do Adelaide, po drodze planuję przebyć Great Ocean Road i zahaczyć o Park Narodowy Grampians;
  • 23.02.2019 => nocleg w Adelaide, skąd następnego dnia bladym świtem ruszam na Kangaroo Island i spędzam tam noc;
  • 24.02.2019 => wracam do Adelaide, gdzie nocuję i następnego dnia lecę do Sydney.

SYDNEY

  • w Sydney zatrzymuję się w Megaboom City Hotel, który jest dostępny cenowo biorąc pod uwagę jego świetną lokalizację. Tydzień ten zamierzam spędzić na plażowaniu, leniuchowaniu i ładowaniu akumulatorów z moją przyjaciółką. Są już poczynione pierwsze kroki jeśli chodzi o atrakcje podczas tego tygodniowego pobytu, ale o tym więcej podczas kolejnych wpisów;
  • wylot z Sydney 5.03.2019 => w Warszawie ląduję 6.03.2019.

Tak prezentuje się mój plan w teorii, a jak wyjdzie w praktyce pokaże życie. Na bieżąco będę Was informować o moich poczynaniach na blogu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *