• Zamorskie wojaże

    Tel Awiw City Break

    Izrael stanowi dla mnie swoisty fenomen na skalę światową. Odnoszę wrażenie, że od niespełna lat 60 trwa on w stanie permanentnej wojny z wszystkimi sąsiadującymi państwami. Jego zdobycie/pokonanie nie powinno stanowić najmniejszego problemu (135km w najszerszym miejscu). Dodatkowo pozbawione jest ono praktycznie wszystkich bogactw naturalnych, a mimo to istnieje. Mało tego, jest potęgą regionalną. Produkuje najnowsze technologie, specjalistów, uzbrojenie i eksportuje to na cały świat. Postanowiłam sprawdzić to na własnej skórze i przekonać się jaka magia kryje się za tym zjawiskiem.   Nie byłabym sobą, gdybym przed wylotem nie zrobiła pełnego rozeznania co do miejsca, do którego się wybieram. Chyba nigdy moje wyobrażenia nie odbiegały tak bardzo od tego co zastałam…

  • Zamorskie wojaże

    NYC Baby, czyli kolejna pozycja na Bucket List odhaczona…

    Ze względy na koszty utrzymania w Nowym Yorku nasz pobyt zaplanowany był tylko na pięć dni, dlatego to od samego początku terminarz był niezwykle napięty. Niemniej jednak udało nam się znaleźć korzystną jak na tamte warunki ofertę noclegu. Zatrzymaliśmy się w Pod Hotel Times Square, który jak się okazało położony jest w samym sercu Manhattanu. Co prawda w nocy było dość hałaśliwie, ale zatyczki do uszu doskonale poradziły sobie ze zgiełkiem dochodzącym z ulic. Zwiedzanie ograniczyłyśmy do Manhattanu, który jest najbardziej zaludnioną i zarazem najdroższą dzielnicą. Monumentalne wieżowce to niewątpliwie znak rozpoznawczy Nowego Jorku oraz powód, dla którego ogląda się go z głową zadartą wysoko (i buzią otwartą szeroko). Naszą przygodę…