Rejs po Karaibach
Karaiby

Rejs po Karaibach – praktyczny poradnik

Rejs statkiem pasażerskim po Karaibach zawsze znajdował się w sferze moich marzeń. Kojarzył mi się z luksusem i czymś co warto przeżyć, choćby raz w życiu. Jak to się ma do rzeczywistości? Czy warto i czy faktycznie jest tak bajkowo?

Ale zacznijmy od początku. Karaiby słyną z najpiękniejszych plaż oraz lazurowej wody. Stanowią raj na Ziemi pełen egzotycznej fauny i flory. Decydując się na rejs należy wziąć pod uwagę kilka czynników, aby najtrafniej dobrać ofertę do swoich preferencji:

  • Port, z którego wypływa oraz do którego wraca statek. W moim przypadku było to Miami, do którego przyleciałam z Irlandii.
  • Czas trwania rejsu. Dla mnie optymalnym czasem wydawało się 10 dni, podczas których chciałam zobaczyć jak najwięcej wysp.
  • Statek. Zależało mi, aby gwarantował liczne rozrywki – w końcu miałam spędzić na nim sporo czasu.

Uwzględniając wszystkie powyższe wymagania mój wybór padł na 10-dniowy rejs po Karaibach na statku Freedom of The Seas. Należy on do jednych z największych oraz najnowocześniejszych statków pasażerskich świata. Na swoim 15 poziomowym pokładzie pomieści 4300 pasażerów oraz 1360 osób załogi. Rezerwacji dokonywałam bezpośrednio na stronie Royal Caribbean.

FREEDOM OF THE SEAS

Oddaje on do dyspozycji park wodny, generator fal surfingowych Flow Rider, ściankę wspinaczkową, mini pole golfowe – ale to tylko część atrakcji. Na tętniącej życiem Promenadzie Królewskiej można odnaleźć liczne restauracje, kafejki, sklepy wolnocłowe oraz ekskluzywne butiki. Poza tym ogromne kino, teatr, spa, siłownia i mnóstwo restauracji oraz barów. Nie można się nudzić, nikt też nie chodzi tu głodny.

Freedom Of The Seas
Źródło: www.royalcaribbeanincentives.com/ships/freedom-of-the-seas/

ATRAKCJE NA STATKU

Faktycznie sam statek od samego początku wywarł na mnie ogromne wrażenie. W pierwszym momencie wydał mi się wręcz przytłaczający, w głowie pojawiła się myśl – czy zdążę wszystko zobaczyć, wszystkiego wypróbować. Każdego dnia o poranku dostajecie broszurę z wszystkimi atrakcjami jakie danego dnia przewidziane są dla pasażerów. Zapewniam, że każdy odnajdzie coś dla siebie. Zaczynając od aqua aerobiku, poprzez grę w bingo, czy lekcje podczas, których udzielane są wskazówki jak kupić brylanty.

Freedom Of The Seas

WYBÓR POKOJU

Freedom Of The Seas posiada łącznie 1891 pokoi. Najtańszą opcją będą stanowić te bez okien na dolnych pokładach – z reguły są bardzo małe. Moim zdaniem warto dopłacić i zdecydować się na pokój z oknem, ale balkon jest już zbędnym luksusem. W każdym z nich znajdziemy wygodne duże łóżko, lodówkę, telewizor z kilkunastoma kanałami do wyboru, żelazko, suszarkę do włosów, sejf, czyli wszystko to, co w standardzie. Kajuty są sprzątane dwa razy dziennie, w porze śniadaniowej i tuż przed zachodem słońca. Obsługa ścieli nam łóżko, zasłania okno, wymienia ręczniki oraz dostarcza plan na następny dzień.

ATRAKCJE W PORCIE

Podczas mojego rejsu statek zatrzymywał się na 4 wyspach. W każdym porcie mamy dwie opcje do wyboru:

  • możemy zdecydować się na wycieczkę, którą polecam wykupić zaraz po zarezerwowaniu rejsu. Potem może się okazać, że na tą wymarzoną nie ma już miejsc. Jej największą zaletą jest to, że o nic nie musicie się martwić, wszystko zorganizowane jest za Was. Będziecie mieć przewodnika, od którego otrzymacie przepustkę wraz z instrukcjami. Upewni się on także, że powrócicie na pokład statku na czas.
  • sami zorganizujecie sobie czas w porcie. Możecie wsiąść do wyznaczonego autobusu (koszt 20 USD), który obwiezie Was po okolicy lub wziąć taksówkę. Upewnijcie się, że wrócicie w wyznaczonym czasie, ponieważ statek nie będzie na Was czekać.

WYŻYWIENIE PODCZAS REJSU PO KARAIBACH

W opcji all inclusive do dyspozycji pasażerów pozostają zarówno tradycyjne restauracje, jak i te specjalistyczne. Jeśli lubicie posiłki w grupach i nie macie problemu ze spożywanie posiłku w towarzystwie nieznajomych to powinniście postawić na główną restaurację. Na czas rejsu zostanie Wam przyporządkowany stolik oraz godzina kolacji, którą codziennie będziecie spożywać o tej samej porze. Każdego wieczoru dostaniecie także menu na kolejny dzień, z którego będziecie mogli wybrać przystawkę, danie główne oraz deser (napoje do kolacji są dodatkowo płatne). Jeśli jednak wolicie bardziej elastyczny harmonogram, wówczas powinniście wybrać specjalistyczne restauracje, w których możecie wybrać dania z karty. Niestety są one dodatkowo płatne.

Restauracja na statku pasażerskim.
http://www.royalcaribbeanincentives.com/ships/freedom-of-the-seas/

Tak naprawdę na statku można jeść non stop. Śniadanie w godzinach 7:00 – 11:00, następnie lunch od 11:30 do 16:00 oraz kolacja od 17:00 do 21:00. Posiłki były bardzo dobre i urozmaicone. Podczas śniadania wybór w bufecie był imponujący i można było znaleźć w nim wszystko czego dusza zapragnie.

Należy mieć na uwadze, iż cena rejsu zawiera wyżywienie, napoje (nie wliczając tych serwowanych podczas kolacji), rozrywkę w postaci wieczornych wystąpień artystycznych, ale za Internet, zabiegi w SPA, kolacje w restauracjach tematycznych, czy alkohol musicie już dodatkowo zapłacić.

Statek nocą.

Uważam, że każdy powinien przynajmniej raz w życiu udać się na rejs po Karaibach. Jest to zupełnie inna forma podróżowania. Na statku czujemy się inaczej, tak jak byśmy mieszkali w ogromnym miasteczku, codziennie chodzili do kina, do restauracji, czy baru.

Już w kolejnym wpisie opis wszystkich wysp oraz atrakcji jakie mają do zaoferowania.

22 komentarze

  • Art

    Z pewnością niezapomniane wrażenia z rejsu i godne polecenia doświadczenie.Wiele przydatnych informacji dla zainteresowanych takim wypadem ,czekam na ciąg dalszy;)

  • nicolestraveljournal

    Brzmi pięknie, ale też i kosztownie. Super, że jest tyle atrakcji, ale mimo wszystko mogłabym z nich zrezygnować, by wykorzystać ten czas na jeszcze więcej zwiedzania.
    Sama na Karaibach nigdy nie byłam, ale znajomi rodziny wybrali się na rejs po wyspach i byli dość rozczarowani. Jestem ciekawa, jak opiszesz właśnie tę bardziej podróżniczą część 🙂

    • Travel Bug

      Zgadza się, ale jak już ktoś decyduje się na taki rejs to sugeruję, żeby samemu wszystko zorganizować i wykupić rejs na stronie przewoźnika, wyjdzie wtedy znacznie taniej:)

  • Aleksandra | Thief of the world

    Marzy mi się taki rejs po Karaibach. Nawet ostatnio z Ukochanym rozmawiałam o tym, ale zastanawialiśmy się, czy ten ustalony, idealny plan byłby dla nas dobry. Jednak mogłoby okazać się, że dana wyspa jest tak piękna, że koniecznie chcemy dłużej zostać, albo inna – z której jednak warto szybciej wypłynąć. Rozumiem, że za każdy taki zorganizowany wypad trzeba jeszcze zapłacić, ciekawa jestem jakie to są ceny? Jak długie są te wycieczki?

    • Travel Bug

      O moich dylematach i rozterkach odnośnie tego typu rejsów już w kolejnym wpisie, w którym znajdą się odpowiedzi na Twoje pytania także zapraszam:)

  • Irena-Hooltayewpodrozy

    Nigdy mnie nie kusiły tego typu rejsy.
    Jednak gdybym miała okazję, albo gdybym dostała taki prezent, to zapewne bym skorzystała.
    Znajomi często wykupują takie rejsy i są bardzo zadowoleni, co kto lubi.
    W moim przypadku lubię spokój,ciszę, przestrzeń i nie wiem,czy nawet 10 dni bym wytrzymała.
    Jak na Phuket-)
    Pozdrawiam!-)

    • Travel Bug

      W kolejnym wpisie znajdą się moje osobiste odczucia odnośnie tej formy zwiedzania, ale zdradzę, że chyba zbyt wiele nie różnimy się w tej kwestii;)

    • Mimi

      Uwielbiam Karaiby i bylam na wlasna reke. Myslalam o rejsie jednak nie zdecydowalam sie ze wzgledu na ogromne zanieczyszczenie, ktore te rejsy wytwarzaja. Wiec nie dokladam sie do tego rujnowania. Cierpliwie czekam na to ze wymysla jakas alternatywe

    • Travel Bug

      Zdaję sobie sprawę, że nie każdy może pozwolić sobie na taki rejs, ale jedni wydają na gadżety, ubrania, kosmetyki, a ja każdy grosik odkładam na podróże;) niemniej jednak taka forma podróżowania nie jest do końca w moim stylu, wolę spontaniczność i organizację wszystkiego na własną rękę:)

  • Gabi, odpodrozydopodrozy.pl

    Ja pływałam juz dwa razy statkami, na Karaibach i w Norwegii. Na Karaibach statek był mniejszy i moim zdaniem przez to bardziej przyjazny. Bardzo łądnie pokazałas rozmach i całość statku. Taki rejs to fantastyczna podróż sama w sobie. Natomiast wycieczki na Karaibach sprzedawane przez biuro potrafią byc 4 razy droższe. My wszystko robilismy na włąsną rekę i było super. Mogłabym popłynąć jeszcze raz. A jedzenie jakie … Brak słów, to trzeba przeżyc,
    pozdrawiam

    • Travel Bug

      Zgadzam się w 100% jeżeli ktoś planuje taką podróż to tylko na własną rękę. Osobiście rejs połączyłam ze zwiedzaniem Miami i tygodniowym pobycie na Barbados, ale o tym w kolejnych wisach:)

  • Aleks

    Rejs robi wrażenie:) ale taka rozrywka zdecydowanie nie dla mnie:) wolę zwiedzać powoli i się delektować danym rejonem trochę dłużej niż tylko tych kilka godzin:)

    • Travel Bug

      To dokładnie jak ja:) cieszę się, że byłam i przekonałam się na własnej skórze jak to wygląda, ale nie powtórzę już podobnego rejsu:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *