• Widelcem po talerzu

    Osiem Misek – recenzja

    Ramen

    Muszę przyznać, że sporo czasu zajęło mi dotarcie do Ośmiu Misek. Pomimo bardzo przychylnych i pochlebnych opinii na stronach internetowych, do restauracji podchodziłam z pewną rezerwą, bez przekonania. Obawiałam się, że pozycje w menu nie wpisują się w moje kubki smakowe. Umówmy się „buły” nie plasują się na szczycie mojej piramidy żywieniowej. Poniekąd zmuszona przez niesprzyjające warunki atmosferyczne i narastający głód podczas spaceru padło na Osiem Misek. Pierwsze wrażenia Restauracja wypchana po brzegi, więc chwilkę musieliśmy czekać na stolik. Od chwili zamówienie również powinniście uzbroić się w cierpliwość, ponieważ czekanie na danie zajmuje dobre pół godziny. I tak oto na stół wjechały dwie potężne buły, które muszę przyznać prezentowały się imponująco.…