Gondole w Wenecji.
Włochy

Wenecja – 10 punktów obowiązkowych

Wenecja – można się w niej zakochać od pierwszego wejrzenia lub znienawidzić. Z pewnością ma tylu wielbicieli co zagorzałych oponentów. Ja zdecydowanie zaliczam się do tej pierwszej grupy. Uważam, że nie ma drugiego tak urokliwego i klimatycznego miejsca – w końcu nazwa Miasto Zakochanych zobowiązuje. Niezliczona sieć kanałów, mostków i kamienic z okiennicami, z których każda ma swoją duszę i historię.

Gondole w Wenecji.

To moja druga wizyta w tym mieście i pięć godzin to stanowczo za mało na taką perełkę na mapie Europy. Poniżej 10 miejsc, które koniecznie trzeba zobaczyć podczas wizyty w Wenecji:

Plac Św.Marka

Nie da się ukryć, że to jedna z najważniejszych atrakcji w Wenecji stanowiąca jej serce. Z tego też powodu pierwsze kroki skierowałam właśnie w tym kierunku. Plac usytuowany jest tuż przy Bazylice św. Marka, a obie atrakcje znajdują się w najstarszej części Wenecji. 

Panorama na miasto

Panorama ze szczytu dzwonnicy Św.Marka, która gwarantuje wspaniały widok na Wenecję i lagunę. Już za 8 EUR winda wyniesie Was na najwyższy punkt i da pole do popisu dla zapalonych fotografów.

Caffè Florian

Będąc już na Placu Św.Marka nie sposób pominąć kawy w najstarszej włoskiej kawiarni Caffè Florian, która działa nieprzerwanie od 300 lat. W końcu Włochy znane są nie tylko z najlepszej kuchni na świecie, ale mogą poszczycić się wyśmienitą kawą. W miejscu tym historia odcisnęła swoje piętno nie tylko za sprawą wystroju, ale także samej fasady budynku. Niestety ceny są tu naprawdę wysokie, a to za sprawą m.in. zespołu grającego muzykę na żywo. W najlepszym wypadku za kawę zapłacimy około 20 euro przez co próżno szukać drugiego takiego miejsca w Europie.

Spacer nabrzeżem

Tłoczne nadbrzeże, przy którym znajduje się główny symbol Wenecji – kołyszące się na wodzie kolorowe gondole, a w oddali połyskuje Kościół San Giorgio Maggiore.

Most Westchnień

Most Westchnień, który łączy Pałac Dożów z budynkiem więzienia. Jego nazwa pochodzi od pełnych rozpaczy westchnień skazanych, którzy przechodząc nim, po raz ostatni oglądali miasto.

Most Westchnień.

Kanał Grande

Kanał Grande, czyli główna ulica Wenecji, która dzieli ją na dwie części i ciągnie się na długości 4 km. Co prawda nie uświadczymy tu ruchu samochodowego, ale potrafią tworzyć się zatory i gwarno tu jak w ulu. Z jednej strony na drugą możemy przedostać się jednym z czterech głównych mostów:

  • Rialto;
  • Konstytucji;
  • Akademii;
  • Bosych.
Kanał Grande.

Most Rialto

Most Rialto jest z nich najstarszy i najbardziej malowniczy. Roztacza się z niego fantastyczny widok na Canale Grande.

Rejs gondolą

Niestety nie należy do najtańszych bo stanowi koszt 80 euro. Tym razem nie była mi dana ta przyjemność, ale to dobry powód by w przyszłości wrócić do Wenecji. Niektórzy postrzegają je od strony kiczu, ale moim zdaniem mają swój urok. Owszem są miejsca, w których powstaje niemały zator, ale jest też mnóstwo mniejszych kanalików, gdzie można w ciszy chłonąć atmosferę miasta.

Uliczki i kanały

Odłóżcie mapy i zgubcie się. Większość turystów przyjeżdża do Wenecji na kilka dni i „zalicza” zabytki jeden po drugim. Zapewne kiedyś też bym tak zrobiła, ale moja rada na dzień dzisiejszy… wybierz kilka tych najważniejszych, a następnie uciekaj od zatłoczonych uliczek, usiądź nad brzegiem kanału, rozkoszuj się chwilą.

Czy w Wenecji jest dużo turystów?

Owszem, multum, ale to chyba jak w każdym pięknym i zabytkowym mieście. Najlepszą porą na wyjazd jest wczesna wiosna lub późne lato. Wtedy można być pewnym pogody i braku dzikich tłumów na ulicach.

Są miejsca, gdzie dosłownie trzeba przeciskać się przez tłumy ludzi jak np. Most Rialto czy Westchnień, ale trzeba je szybko odhaczyć, a następnie zgubić się wśród sieci wąskich uliczek.

Czy w Wenecji „śmierdzi”?

Absolutnie NIE. Nigdzie nie uświadczyłam brzydkiego zapachu, ani śmieci. Śmiem twierdzić, iż jest to jedno z najczystszych miejsc jakie odwiedziłam.

Ulice Wenecji.

Mam nadzieję, że udało mi się przekonać Was do wizyty w Wenecji.

Zachęcam do lektury pozostałych wpisów dotyczących Włoch:

15 komentarzy

    • Travel Bug

      Zazdroszczę tych 4 dni, ale odnoszę wrażenie, że gdziekolwiek bym nie była i bez względu jak długo po powrocie okazuje się, że coś przeoczyłam. Z drugiej strony stanowi to dobry powód, żeby wrócić w dane miejsce;)

  • Żaneta

    Ależ piękne zdjęcia! Mam wrażenie, że Twój log jest taki… lekki!
    Byłam w Wenecji, niestety ze zorganizowaną wycieczką (po tym wyjeździe nastąpił moment przełomowy i teraz już wyruszam z plecakiem przed siebie nie dając się zakuć w kajdany pilotowi). Piękne miasto, niestety nie dane mi było nacieszyć się nim w spokoju. Szybko, szybko jedziemy dalej. Natomiast rejsu gondolą nie żałuję. Uściślając: braku takiego rejsu. Zaliczam się do grona tych, którzy postrzegają w tym kicz za grubą kasę. A może tylko zazdroszczę..?

    • Travel Bug

      Cieszę się, że nastąpił moment przełomowy i teraz stawiasz na samodzielną organizację. Sama uwielbiam wyznaczać sobie ścieżki i zatrzymywać się gdzie chcę oraz na jak długo chcę. Nie wyobrażam już sobie wyjazdów zorganizowanych, podążając ślepo za przewodnikiem.
      Moim zdaniem gondole stanowią urok Wenecji i tworzą niepowtarzalny klimat, ale faktycznie czasami widok korków do jakich się przyczyniają potrafi skutecznie zniechęcić;)

  • Maciej Pawlik

    Wenecja wygląda pięknie, chociaż jej urok trwa jedynie między godziną 6.00, a 9.00. Po tej magicznej porze ulice wypełniają się żwawo krzątającymi się przybyszami z różnych mniej lub bardziej odległych zakątków naszej kuli ziemskiej. Klimatyczne uliczki zmieniają się w piesze wąskie gardła, spowalniające kolejnych turystów głodnych atrakcji. Może kiedyś jeszcze miasto utraci swój turystyczny urok, co paradoksalnie poprawi sytuację tego miasta cierpiącego z powodu swojej popularności.

    • Travel Bug

      Zgadzam się w 100%, ale myślę, że odnosi się to do każdego turystycznego miejsca. Z jednej strony zachwycają swoją wyjątkowością, ale z drugiej męczą przez zalewającą je rzeszę turystów. Dlatego jeśli mam tylko taką możliwość wstaję wcześnie rano, żeby przespacerować się ulicami miast, które o tej porze dnia ukazuje nowe kojące oblicze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *